Hotele

Traffic Hotel w Poznaniu

Szukając noclegu w Poznaniu w czasie tegorocznego maratonu, wybór padł na Traffic Hotel znajdujący się nieopodal dworca głównego.

O wyborze miejsca do spania nie przesądziła tylko cena. Liczyła się przede wszystkim lokalizacja. Do Poznania przyjechaliśmy pociągiem, a w październiku potrafi być dość chłodno. Liczyło się to, by spokojnie na nogach móc pokonywać odległość z dworca oraz biura zawodów.

Do Traffica trafiliśmy intuicyjnie bez najmniejszego problemu. Obiekt znajduje się w budynku – recepcja, kuchnia i pokoje na trzecim piętrze, część pokoi umiejscowiono również na drugim.

Traffic Hotel to połączenie klasycznego hotelu z hostelem ze specyficzną rodzinną atmosferą. To co rzuciło się na starcie, to generalnie młoda załoga – przynajmniej w porze weekendu. Wszystko utrzymane w nowoczesnym stylu, a hotel dysponuje możliwością wykupienia śniadań na miejscu.

Pokój

Super, biorąc pod uwagę jakiego metrażu są pokoje w popularnych sieciówkach. Wielkie łóżko spowodowało, że nie musiałem spać na karimacie. Spokojnie w trójkę zmieściliśmy się razem. Było również czym oddychać – starsze budownictwo, a co się z tym wiąże – wysokie stropy. Mimo lokalizacji pokoju zaraz obok recepcji, nie mieliśmy problemu z żadnymi hałasami dobiegającymi z korytarza. Łazienka również spora, czysta, wyremontowana.

Kuchnia

To najbardziej specyficzna część hotelu Traffic 🙂 Miejsce, w którym są wydawane śniadania, pełni rolę również kuchni, z której może korzystać każdy. Rano doszło do takiej sytuacji, że od 07:00 było śniadanie i goście korzystali z bufetu, a osoby z nieopłaconym posiłkiem, szykowali sobie śniadanie z własnych produktów. Oczywiście wszystko na zasadzie wzajemnego zaufania 🙂

Po zakwaterowaniu postanowiliśmy przed wyjściem napić się herbaty. Ku naszemu zdziwieniu – kawa sypana, rozpuszczalna, a także ciastka, jabłka stały na blacie i były do dyspozycji gości! Maratoński ranek można zatem było zacząć od kubka sypanej, by następnie przygotować sobie przedstartowe śniadanie. Do dyspozycji oczywiście garnki, patelnie, duża lodówka. Ktoś nawet poczęstował się moim mlekiem w kartonie, gdyż rano rano było otwarte i upite w 1/3 🙂

Lokalizacja

Pod naszym kątem – idealna. 5 minut od dworca PKP i tyle samo od Międzynarodowych Targów Poznańskich, gdzie znajdowała się baza maratonu. Po drugiej stronie ulicy znajduje się Stary Browar, na który mieliśmy widok z okna. Wieczorem przespacerowaliśmy się na Rynek, a zajęło to nam jakieś 15 minut, więc jako baza wypadowa do zwiedzania miasta również nieźle.

Nie było problemu z przechowaniem bagażu. Znajdował się na zapleczu recepcji, a każdorazowe wejście do przechowalni odbywało się pod czujnym okiem recepcjonisty. Dzięki temu mieliśmy poczucie, że wszystko jest dobrze pilnowane. Jeśli wrócę kiedyś do Poznania, bez wątpienia pierwsze rozeznanie w wolnych miejscach zrobię właśnie w Traffic-u.

Polecam z pewnością wszystkim tym, którzy biorą np. udział w zawodach biegowych z biurem na Targach. Dobra jakość w rozsądnej cenie maksymalnie blisko bazy.

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wypełnij to pole
Wypełnij to pole
Proszę wpisać prawidłowy adres e-mail.

Tomasz Filak

Cześć,
Blog o tematyce biegowo – rowerowej. Trochę o biegach, maratonach, a także filmy z ciekawych tras rowerowych.
Zawodowo zajmuję się turystyką.