10. Rzeszów Maraton – 02.10.2022

Dokładnie 3 tygodnie po maratonie w Ostravie, przyszedł czas na drugi jesienny maraton, a termin idealnie pasował na Rzeszów. Przejeżdżałem kiedyś na rowerze, ale stacjonarnie w stolicy Podkarpacia byłem pierwszy raz.

Jubileuszowa edycja imprezy miała bazę na rzeszowskim rynku, co zdecydowanie podniosło rangę imprezy. W sobotę przed południem biegi dla dzieciaków, ale my z racji odległości od Częstochowy dojechaliśmy na miejsce wczesnym popołudniem.

Biuro zawodów mieściło się w hali Podpromie, w spacerowej odległości od starówki. Na szczęście sobota pochmurna, z lekkim deszczem na początku, ale do końca dnia już bez opadów. Dzięki temu mogliśmy pospacerować trochę po centrum.

02.10 – Maraton Day

Jak to jesienią, może być różnie. Przez całą poprzedzającą noc padało i to bardzo obficie. Rano mnóstwo wody i dalej siąpiło. Póki co jeszcze spokojnie, ale prognozy pogody zapowiadały spory wiatr w późniejszych godzinach. Z tego względu postanowiłem zostawić koszulkę termiczną pod T-Shirtem, bo okazało się cudownym rozwiązaniem.

Organizacyjnie wszystko sprawnie. Czytelne komunikaty, łatwość lokalizowania depozytu, dostępność toalet.

Trasa fajna, bo dwie pętle, spora część bulwarami nad Wisłokiem. Jedyny minus, to absolutna cisza. Żadnej muzyki na trasie, cicha oprawa na samym Rynku.

Wiało. Trzeba uruchomić maksymalną siłę w nogach kiedy zacinało w przód czy w bok. Na mecie pierwsze słowa każdego kończącego bieg dotyczyło wiatru 🙂 Jak widać, najgorszy wiatr.

Ja w zasadzie sklonowałem wynik z Ostravy, jest dla mnie optymalne tempo dzięki któremu mogę normalnie funkcjonować po maratonie. W zasadzie poza wolnym poniedziałkiem, od wtorku normalne treningowe truchtanie bez większych zakwasów.

Poniżej filmik z wyprawy do Rzeszowa.

Podziel się wpisem
Tomasz Filak
www
Turystyką zajmuję zawodowo od 2008 roku. Biegać zacząłem w 2013 roku, a pierwszą imprezą w której wziąłem udział bym Półmaraton Warszawski w 2014 roku. Zdecydowaną większość wyjazdów odbywamy rodzinnie i jest to nieodłączny element naszego życia.
Podobne wpisy
ASics Stratus
Asics Stratus – recenzja
Półmaraton Żywiec
Udany początek sezonu w Żywcu
I Cracovia Półmaraton Królewski
Życiówka w Krakowie

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Imię
Twoja www