06.03.2022 – Turcja – Antalya Marathon

W tym roku udało się wystartować w tureckim maratonie. Co prawda lekka kontuzja zostawiała trochę pod znakiem zapytania ukończenie biegu, ale finalnie wszystko dobrze się skończyło.

Na maraton byłem zapisany już na poprzednią edycję. Wtedy jednak ze względów covidowych wprowadzono dość spore restrykcje dla osób zza granicy. Ich udział miał być mocno ograniczony, wymagane były bodajże również testy. W tym roku nic nie stało na przeszkodzie, aby zapisać się na imprezę.

Organizacja wyjazdu

Zakup pakietu startowego – intuicyjny. Z racji bardzo niskiego kursu liry tureckiej, dokonałem płatności w lirach. Bank przeliczył to tak, że zakup pakietu startowego na maraton kosztował mnie lekko ponad 36 złotych!

Z Polski w sezonie zimowym do Antalyi lata Corendon Airlines, ale również biura podróży swoimi czarterami. Co prawda wygodniej byłoby mieć hotel w samym mieście, ale kupienie pakietowej wycieczki było zdecydowanie tańsze. Z tego względu padło na Larę – okolice Antalyi i bardzo dobry hotel w All Inclusive – Melas Lara tak, aby w luksusowych warunkach móc odpocząć po maratonie 🙂

Aktualnie komunikacja miejska w tej części Turcji wymaga wykupienia Antalya Card, czyli kart pre-paid, które doładowujemy wybraną kwotą lir w stacjonarnych punktach oraz automatach. W sklepie pod hotelem, w którym kupowaliśmy karty, nie było możliwości ich doładowywania. Plusem jednak nowo kupowanych kart jest to, że znajduje się tam kwota pozwalająca na dwukrotną podróż autobusem miejskim. W ten sposób na kupionych kartach mogliśmy jechać po pakiet startowy oraz wrócić z powrotem do hotelu. Za trzy karty zapłaciliśmy 120 lir tureckich, czyli ok. 36 PLN. Później po doładowaniu, koszt pojedynczego przejazdu do 5,20 lir, czyli ok. 1,56 PLN…

Biuro zawodów

Biuro zawodów znajdowało się w centrum handlowym Terra City. Podróż autobusem LC07 spod hotelu to ok. 35 minut. Zatrzymuje się po prostu prawie co minutę. Wszystko na miejscu okazało się genialnie oznaczone. Samo centrum zawodów znajdowało się na dachu galerii! Nie spodziewaliśmy się aż tak dużej imprezy!

Antalya Marathon 2022

Co prawda o ilości chętnych na maraton świadczyło tylko jedno stanowisko na ten dystans, ale ilość biegaczy na pozostałe była rewelacyjnie duża! Wszystko z pompą, w pakiecie koszulka, plecak (wszystko za wyżej wymienione 36 PLN!), kupon zniżkowy na vip lounge na lotnisku w Antalyi. Dodatkowo spore porcje makaronu na pasta party, oraz występ tureckiej gwiazdy – Buraka Yetera.

Po okresie pandemii ciężko było opuścić to miejsce, które tak przypominało dawne czasy z tłumami na imprezach biegowych. Przylecieliśmy jednak w sobotę, transfer do hotelu, coś na ząb i biegiem po pakiet. Zimą w Turcji są dodatkowe 2 godziny względem czasu polskiego (mądry kraj, nie zmienia czasu w październiku), więc z tego wszystko zrobił się wieczór, a przed maratonem jeszcze kolacja i relaks.

Maraton

Zmęczeni sobotą, wylotem transferami itd nie mieliśmy problemów z zaśnięciem mimo dwóch dodatkowych godzin. Pobudka o 6:00 rano, czyli 4:00 czasu polskiego, o 7:00 hotelowe śniadanie i na taksówkę.

Trasa dystansów Antalya Marathon
Trasa dystansów Antalya Marathon

Do miejsca startu jedziemy ponad 30 kilometrów, trasa wiedzie dodatkowo obwodnicą, na około Antalyi, ale cena bardzo dobra jak za tą trasę – 25 euro.

Start poszczególnych dystansów był o różnych godzinach, najwcześniej oczywiście maraton, ale mimo to od rana tłumy ludzi. Zimno jak na tą porę roku, w ciągu dnia miało być maks 10 stopni, a dodatkowo od rana przelotnie padało. Dlatego w ostatnim momencie przebieram się i oddaję rzeczy do depozytu. Oblężenie ludzi było na tyle spore, że sama procedura oddania plecaka trwała kilka minut. Rozgrzewka i na miejsce startu. Muza ponownie serwowana przez znanego już z dnia poprzedniego DJ Buraka, a Zuzi udało się nawet wejść do didżejki, co widać na naszym filmie z maratonu.

Sama trasa – w tą i z powrotem. Bieg w samym mieście, obok słynnej Bramy Hadriana, a następnie wzdłuż wybrzeża w stronę Lary – zresztą w okolice, gdzie mieliśmy hotel. Z tego względu duża część trasy to nadmorski deptak, część trasy ścieżkami rowerowymi i spacerowymi. Z pewnością bezpośrednia bliskość morza dodaje egzotyki oraz uroku. W samym mieście było jednak trochę przewyższeń, które odczułem na powrocie. Pierwszy raz złapał mnie taki skurcz nogi, że musiałem na chwilę przejść do marszu. Nie byłem jednak sam, bo osób ze sztywną jedną noga widziałem kilka, łącznie z zawodnikiem z… Malediwów, który biegł przede mną.

Mega plusem maratonu była częstotliwość punktów odżywczych oraz punktów z wodą. Woda była jednak wydawana w małym butelkach – 0,33 L, najczęściej zakręcona. Każdy brał po łyku i wyrzucał butelkę. Przy każdym punkcie były osoby, które stały z workami i na bieżąco zbierały wyrzucane butelki. Jeśli chodzi o energię, to pokrojone jabłka, pomarańcze i banany. Te ostatnie nie na każdym punkcie. Dla mnie największym hitem był za to Red Bull. Byli partnerem imprezy, więc zamiast izotonika można było na trasie popijać energetyka.

Mocno wymęczony dotarłem na metę, a przez małą kontuzję pachwiny nie był już dla ważny czas, a dobiegnięcie do mety. Na mecie red bull, owoce, a także gorąca zupa z bułką.

Już po przebiegnięciu maratonu

Generalnie – było warto, choć trasa na kolana nie powala. Turcja zaliczona, a dodatkowo cały tydzień po maratonie mega regeneracja w Turcji – basen kryty, sauna, squash etc. Dzięki temu już w kolejną niedzielę mogłem zrobić normalne, długie wybieganie bez specjalnego odczuwania skutków maratonu.

Dystans: 42,195 km. Czas netto: 03:23:10
Podziel się wpisem
Tomasz Filak
www
Turystyką zajmuję zawodowo od 2008 roku. Biegać zacząłem w 2013 roku, a pierwszą imprezą w której wziąłem udział bym Półmaraton Warszawski w 2014 roku. Zdecydowaną większość wyjazdów odbywamy rodzinnie i jest to nieodłączny element naszego życia.
Podobne wpisy
Maraton w upale – Wrocław 2015
I Cracovia Półmaraton Królewski
Życiówka w Krakowie
Jurajskie bieganie w Żarkach

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Imię
Twoja www