IV Bieg Tropami Śląskich Dinozaurów

Dycha w Lisowicach z Marcinem Świercem

Na dziesiątkę w Lisowicach zapisałem się dość dawno, bo chciałem sprawdzić swoją szybkość w blisko 2 tygodnie po maratonie. Tym bardziej, że przypadł na czas weekendu majowego.

Lisowice to wioska znajdującego się w w sąsiedztwie Lublińca, która w światku biegowym jest znana z tego, że pochodzi stąd Marcin Świerc – polski ultramaratończyk i biegacz górski. Był on zresztą gwiazdą imprezy. Stanął na linii startu i oczywiście samotnie pognał do mety!

zolwik

Żółwik przed startem z Marcinem Świercem.

Bieg typowo przełajowy, stąd było trochę polnych duktów, żwiru, biegu przez łąkę. Biegacze mogli również przebiec obok pędzącego Pendolino 😛

Lisowice - Pendolino

Przyjemna, kameralna impreza z niewielką liczbą uczestników – bieg skończyło 172 biegaczy. Dzięki temu na trasie było luźno, a poza nielicznymi fragmentami każdy mógł biec założonym tempem.

Pogoda do biegania była zresztą idealna – miejscami pochmurno z lekką mżawką i koło 13 stopni, więc wymarzone warunki dla każdego biegacza.

Rekordu na 10 km nie udało się pobić, ale było blisko – 10 sekund. Warunki atmosferyczne świetne, ale to w końcu przełaj 🙂

Jak to w kameralnych biegach bywa, na koniec sporo symbolicznych nagród przyznawanych w losowaniu.

Dystans: 10 km. Czas netto: 00:44:37
.

Marcin Świerc

Podziel się wpisem
Podobne wpisy
IV Kielecki Bieg Górski
IV Kielecki Bieg Górski
Kijów Maraton
Operacja Kijów ruszyła!
City Cross Częstochowa
Częstochowski cross

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Imię
Twoja www