Targi coraz słabsze – case study Glob 2013

W październiku pisałem o upadającej formule targów turystycznych na przykładzie tych zeszłorocznych w Poznaniu oraz Warszawie. Tegoroczny Glob w Katowicach jeszcze bardziej utwierdził mnie w tym przekonaniu.

Na coś takiego jak targi turystyczne jest w Polsce miejsce, ale na jedne i duże – chociażby te warszawskie. Lokalne odchodzą do lamusa, a te, które zaczynają, nie rozwijają się. Mamy tu do czynienia nie tylko ze stagnacją, ale z corocznym uszuplaniem!

Targi Turystyczne Glob 2013 Katowice

Najpierw touroperatorzy

W Katowicach nie było ich zbyt wielu. Mówię tu oczywiście o tych, którzy organizują wakacyjne wyjazdy samolotem do najpopularniejszych miejsc. Z większych – Sun Fun, GTI czy Exim Tours, przy czym tylko GTI miało „większe stoisko”. Sun Fun czy Exim były na dostawkę stoiska tunezyjskiego. Pojawił się mały punkcik mocnego na Śląsku Oasis Tours, tradycyjnie Trade & Travel. Biura regionalne mocno zakorzenione na Śląsku, czyli OK Services i katowicki Index. Obecni byli mniejsi gracze, jak Best Reisen czy Gama ze Skierniewic. Widać po prostu, że touropeatorzy tną koszty, a targi najbardziej owocne są dla tych małych, dla których targi to idealny moment poszerzenia swojej siatki agencyjnej i podpisania nowych umów.

Regiony

Grono raczej tradycyjne, z mocnym czeskim akcentem. Pojawiły się oczywiście miasta województwa śląskiego, ale nie tylko. Spore stoisko świętokrzyskiego. Tu o tyle nie ma kryzysu, gdyż wystawiają się podmioty samorządu terytorialnego, a nie prywatni przedsiębiorcy. Widać zresztą, że zainteresowanie regionami i miastami ze strony gości jest na dobrym poziomie.

Pośrednicy

Pojawili się również pośrednicy, którzy oferują swoje usługi poza granicami kraju w zakresie kontraktowania hoteli, organizowania transferów czy przewodników, chociażby Euro Ray Italia. Mam przy tym zdanie, że właśnie targi turystyczne są najlepszym miejscem dla międzynardowych współpracowników. Twarzą w twarz mogą spotkać się osoby, które szukają partnerów poza granicami Polski lub chcą porozmawiać o bieżącej współpracy. Pokazały to wyraźnie targi berlińskie, na których gościli przedstawiciele największych polskich biur, by kontraktować nowe obiekty.

Na targach coraz mniej wystawców i coraz mniejsza oferta. Wymiera to zwłaszcza w wymiarze dużych touroperatorów, z którymi agenci i tak mają okazję spotykać się regularnie w swoich biurach podróży bądź na innych imprezach. Nic tak bardzo nie denerwuje jak plącząca się między nogami… młodzież! Uczniowie szkół turystycznych oblatują wszystkie stoiska i kasują wszystkie materiały, które nawiną się im pod rękę.

Podziel się wpisem
Podobne wpisy
Niemiecka precyzja
Sitia - Kreta
Itaka poleci do Sitii
Oasis Tours
Zmian w Oasis ciąg dalszy…
1 wypowiedź

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Imię
Twoja www