Kupowanie wczasów przez internet

Przeglądając dzisiejszą prasę natchnąłem się na materiał Adama Woźniaka w „Rzeczpospolitej” dotyczący zwiększającej się roli internetu w sprzedaży wakacji. Czy tradycyjnym agencjom grozi wyginięcie?

Artykuł obrazuje, że w Polsce nastąpił w tym sezonie wzrost udziału internetu w sprzedaży ofert wakacyjnych o 280 procent. Raport „Turystyka online na rynkach Europy Wschodniej” szacuje, że przyszłoroczna wartość sprzedaży usług turystycznych przez sieć osiągnie wielkość 1,7 mld dol. co będzie stanowić 1/3 całą ogólnej sprzedaży.

Warto jednak pamiętać, że do tych cyfr wliczają się nie tylko pakietowe wycieczki, wczasy kupowane w biurach podróży, ale również rezerwacje hoteli oraz sprzedaż biletów lotniczych.

Zwłaszcza te ostatnie według mnie notują duże wzrosty – strony internetowe linii lotniczych czy popularnych serwisów w rodzaju esky.pl czy fru.pl są budowane w taki sposób, aby były przyjazne dla przeciętnego użytkownika sieci. Artykuł „Rzepy” potwierdza to pisząc o dużej dynamice rozwojowej obu firm. Zwiększa się również zdecydowanie dostępność kart kredytowanych, którymi opłacamy większość transakcji biletowych – jeszcze dwa, trzy lata temu spora część osób nie odróżniała karty debetowej od kredytowej.

Zakup wycieczki? Jak najbardziej, zwłaszcza dla osób, które często korzystają z tego typu wyjazdów, wiedzą czego szukają i umieją ocenić atrakcyjność oferty.

Grono swoich stałych klientów mają najwięksi touroperatorzy, a ich klienci bez problemu nawigują się po witrynie biura, ufają firmie i bez większych oporów dokonują płatności online. To samo dotyczy największych portali – ich nazwy i marka na tyle utrwaliły się na polskim rynku, że spora grupa osób śmiało załatwia wszystkie formalności online.

Czy internet będzie oznaczał powolne zamykanie stacjonarnych punktów?

Nie do końca!

Co prawda nawet ekonomiści wróżą zamykanie wielu oddziałów banków z racji coraz większej wirtualizacji pieniądza, jednak branża turystyczna rządzi się jednym prawem – centralnym narzucaniem cen przez organizatorów.

Oznacza to, że we wszystkich kanałach dystrybucji cena za konkretną wycieczkę jest identyczna. Internet magicznie przyciąga, jednak w dużej części poszukiwaczy okazji – w większości sklepów internetowych towary kupujemy taniej niż w tradycyjnych sklepach. Tu odbiorcy jest wszystko jedno, a stacjonarny punkt pozwoli nam po pierwsze na zapłatę gotówką, a po drugie doświadczony pracownik odpowiednio doradzi oraz zweryfikuje samodzielne poszukiwania.

Zakup wakacji to najczęściej nie wydatek kilkudziesięciu czy kilkuset, ale kilku tysięcy złotych. Zawsze większą część będą stanowiły osoby, które przed wydaniem sporych oszczędności będą wolały zasięgnąć opinii pracownika biura podróży i tam dokonać rezerwacji.

Dowód?

Polityka znanego portalu wakacje.pl. Internetowy sprzedawca otwiera punkty stacjonarne w największych miastach Polski, tłumacząc zachowanie rynku wakacyjnego – „szukamy w internecie, kupujemy w biurze”.

Nie należy zapominać, że na rosnący obrót w sieci wpływ ma generalna koniunktura – ten sektor w Polsce systematycznie się rozwija i to zarówno wakacji, jak i samych przelotów.


W dobie powszechności oraz czasów, gdy coraz większą część rodaków stać na zagraniczne wakacje, zyskiwać będą z pewnością wyjazdy organizowane na własną rękę. GPSy, smartfony, internet – szybkie szukanie hoteli w sieci oraz praktyczne wskazówki skutecznie upowszechnią samodzielną organizację wyjazdów.

Podziel się wpisem
Podobne wpisy
Kup wakacje i nic nie płać!
WIza
Bez wiz do Turcji!
Egipt – będzie gorzej niż było?
1 wypowiedź
  • Odpowiedz

    Faktycznie Internet pełni coraz większą i szerszą rolę w procesach zakupowych – w sieci kupujemy już nie tylko „namacalne” produkty, ale także i usługi takie jak rezerwacje noclegów czy właśnie wspomniane w artykule wycieczki. Jednak wciąż w bardzo wielu przypadkach zakupy przez Internet budzą nieufność – czy słusznie czy niesłusznie to kwestia indywidualnej oceny. Niestety wciąż zdarzają się e-oszuści, publikujący oferty czy to noclegów czy wycieczek nie mających pokrycia w rzeczywistości… Dlatego też zapewne mimo wszystko ludzie nie zrezygnują z kupowania usług wakacyjnych stacjonarnie – gdy możemy fizycznie wejść do obiektu/biura i chociażby porozmawiać z konsultantem, a także otrzymać potwierdzenie wykupienia noclegu czy też wycieczki – budzi to nasze o wiele większe zaufanie 🙂

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Imię
Twoja www